BKS Stal - Pniówek Pawłowice Śląskie 3:1
W sobotę bielszczanie rywalizowali o ligowe punkty z Pniówkiem Pawłowice Śląskie.
BKS Stal - Pniówek Pawłowice Śląskie 3:1 (1:1)
Bramki: 9. i 57.(karny) Zdolski, 76. Kocur - 41. Mazurek
Żółte kartki: Wojtasik, Brychlik, Antczak, - Halama
BKS Stal: Kozik, Gęsikowski (61. Mikoda), Boczek, Antczak, Zdolski, Wojtasik (87. Caputa), Czaicki, Wójcik (90. Nowak), Olszowski (90+3 Sieńkowski), Brychlik, Kocur.
Pniówek: Huczała, Halama, Woniakowski, Motyka, Oszek, Przybyła (77. Popiel), Mazurek, Szczyrba, Stramski (85. Szymaszek), Urbańczyk (73. Adamczyk), Zyzak (82. Skrobacz).
W 28. kolejce III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal podejmował wicelidera z Pawłowic Śląskich. Bielszczanie mieli podwójną motywację, by starać się w tym meczu o zwycięstwo. Po pierwsze na więcej strat punktów podopieczni trenera Jana Furlepy nie mogli sobie pozwolić ( w ostatnim meczu przegrali z Odrą Opole 0:1, co zepchnęło ich na 6. miejsce w tabeli). Po drugie bielszczanie chcieli zrewanżować się drużynie z Pawłowic Śląskich za porażkę z jesieni, kiedy to przegrali 1:3. Mecz był wówczas wyrównany (1:1), gdy sędzia zdecydował się na pokazanie kontrowersyjnej czerwonej kartki Dariuszowi Ruckiemu. Od tego momentu gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika, co umiejętnie wykorzystali.
W sobotę mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. Już w 2. minucie Huczałę próbował zaskoczyć z dystansu Marcin Kocur. Kilka minut później strzelał Marcin Czaicki, ale piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. W 9. minucie było już jednak 1:0. Świetną akcję bielszczan strzałem w długi róg wykończył Damian Zdolski. Odpowiedź gości była niemal natychmastowa. W 12. minucie Krzysztofa Kozika próbował zaskoczyć Michał Szczyrba, ale strzelił obok słupka. Gospodarze kontrolowali wydarzenia na boisku. Kilka razy byli bliscy podwyższenia rezultatu, ale dobrze w bramce Pniówka spisywał się Huczała, który bronił uderzenia Kocura i Adriana Olszowskiego. Od 30. minuty zaczęli przeważać goście, ale trzeba przyznać, że podopieczni trenera Jana Furlepy nie pozwalali zespołowi z Pawłowic Śląskich na wiele. Jak grom z jasnego nieba padła jednak bramka wyrównująca. W 41. minucie gospodarze nie upilnowali Marcina Mazurka, który strzelił na 1:1.
Na początku drugiej połowy lepiej spisywali się goście, przez co kilka razy swoje umiejętności w bramce pokazać musiał Krzysztof Kozik. Po kwadransie gry drugiej części meczu do głosu doszli bielszczanie, którzy coraz częściej gościli pod bramką Pniówka. W 60. minucie gry piłkę w polu karnym gości przyjął Wojtasik, a obrońca Pniówka próbując mu ją wybić trafił w nogi bielskiego pomocnika. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę został zamieniony przez Zdolskiego. Po strzelonej bramce bielszczanie wyraźnie się cofnęli, co próbowali wykorzystać piłkarze trenera Mirosława Szwargi. Bielszczanie nie tylko się jednak bronili, ale czekali na kontrataki. Po jednym z nich sam na sam z Huczałą znalazł się Marcin Kocur i jak przystało na najlepszego strzelca ligi, sytuacji tej nie zmarnował zdobywając trzeciego gola. Chwilę później BKS Stal mógł podwyższyć rezultat, ale uderzenie głową Mariusza Mikody świetnie obronił Huczała. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, a bielszczanie skutecznie zrewanżowali się zespołowi Pniówka za porażkę w Pawłowicach Śląskich.
Kolejny mecz BKS już w najbliższą środę, kiedy to bielszczanie zagrają z Odrą Wodzisław Śląski.







